Ochrona płazów PDF Drukuj Email
Wpisany przez Bolesław Jabłoński, Olgierd Jabłoński, Aneta Jabłońska   

„Pożywieniem ich są Komary, Muchy, i różne inne robactwo” – Ks. K. Kluk (1780)
„Większa ich liczba, będąc bardzo żarłoczną, a żywiąc się naywięcej Owadami, czyni ważne przysługi ogrodnictwu i gospodarstwu wieyskiemu.” – F. P. Jarocki (1822)
„A ponieważ tępiąc owady i robaki, wielki pożytek przynoszą gospodarstwu, przeto nie można uznać tego inaczej, jak nader mądre urządzenie przyrody.” – S. Szenic (1860)
„Płazy, zwłaszcza lądowe, jako zwierzęta głównie owadożerne stanowią, obok ptaków owadożernych, jeden z najważniejszych czynników utrzymujących równowagę biologiczną w liczebności różnych grup Insecta.” – Wł. Juszczyk (1987)

Wstęp

Przytoczone wypowiedzi świadczą, że od bardzo dawna pozytywnie oceniano rolę płazów (czyli, jak określano je do połowy XIX w. – skrzeków) w gospodarce człowieka. Jednocześnie wyrażano się o nich ze wstrętem (np. „Z pomiędzy obrzydłych żab...” – Kluk (1780)), co nie skłaniało do zajęcia się ich ochroną. W monograficznych opracowaniach poświęconych płazom (np. Taraščuk 1959; Juszczyk 1987) uzasadnia się zazwyczaj potrzebę ich ochrony ze względu na polifagizm oraz to, że chwytają owady o odstraszającej barwie, nieprzyjemnym zapachu i smaku oraz formy bardzo ruchliwe – a więc te, które nie są chwytane przez owadożerne ptaki. Obecnie piśmiennictwo dostarcza wielu danych wskazujących na dużą różnorodność pokarmową tych samych gatunków w różnych środowiskach, co powoduje ich zróżnicowaną rolę biocenotyczną. Niezależnie od tego zróżnicowania, znajomość jakościowego i ilościowego składu pokarmu oraz procentowego udziału w nim bezkręgowców szkodliwych w gospodarce rolnej i leśnej – powinna być podstawowym elementem edukacji przyrodniczej związanej z ochroną płazów, gdyż uzasadnia to potrzebę utrzymywania wysokiego ich stanu ilościowego. Wiadomości te w naszym społeczeństwie są znikome, o czym dobitnie świadczy wypowiedź mężczyzny z okolic Rytra, gdzie prowadzi się wzorcową ochronę płazów: „Panie, trzeba chyba nie mieć co robić, żeby się zajmować żabami. Jak świat światem, żaby były i będą. Nie wiem po co je gdzieś tam przenosić. Niech same lezą gdzie im się podoba. Jeszcze dziadek mi mówił, że ropucha potrafi oślepić. Ja nie wiem, czy są one pożyteczne – może tak, a może nie. Jak mi tu mówią, że zagraniczniki się nimi zachwycają, bo u nich już żaby wyginęły, to pomyślałem, że w takim razie bez żab też da się żyć”. I dalej: „Ludziom trza dać jedzenie, a nie ochronę gadziny. Głupota i tyle” – Tabasz (1998). Za potrzebą aktywnej ochrony płazów przemawiają także ich wielorakie funkcje w biocenozach (np. płazy, jako ważny element zastępczego pokarmu dla drapieżników wyższego rzędu, i gospodarce człowieka (np. testy w laboratoriach).

Tymczasem na całym kontynencie europejskim nastąpiło wyraźne ograniczenie środowisk zamieszkiwanych przez płazy (zarówno na skutek bezpośredniego niszczenia środowisk rozrodu i zimowania, jak i przez pośrednie oddziaływanie – skażenia chemiczne). Ważną rolę w ograniczaniu liczebności płazów mają też inne czynniki związane z rozwojem cywilizacji, jak np. śmiertelność na drogach. Wobec rozmiarów zagrożeń, czynna ochrona płazów stała się nakazem działania dla obecnego pokolenia zajmującego się ochroną zwierząt, ponieważ objęcie ich ochroną gatunkową (Dz. U. 01.130.1456 z 26 września 2001 r.) nie zabezpiecza już bytu tych zwierząt i może jedynie pomagać w prowadzeniu ochrony czynnej. Ochrona ta nie przyniesie oczekiwanych wyników dla gospodarki rolnej i leśnej, jeśli nie będzie szeroko promowana w terenie w społecznościach lokalnych (od gmin począwszy). Liczne lokalne programy czynnej ochrony płazów prowadzone pod nadzorem fachowców dały już bardzo dobre wyniki w krajach Europy zachodniej, gdzie najwcześniej uświadomiono sobie konieczność takich działań ze względów gospodarczych. Restytucja liczebności i różnorodności gatunkowej płazów stała się tam alternatywną formą ochrony roślin wobec nadmiernej chemizacji środowisk.

Zdajemy sobie sprawę z tego, że przedstawione w tym rozdziale zagadnienia nie wyczerpują wszystkich problemów, a stanowią jedynie pewien schemat przydatny do działania. Natomiast lokalna czynna ochrona płazów będzie wymagała wielu nietypowych rozwiązań, które wynikną zarówno ze specyficznych warunków terenowych, jak i nastawienia lokalnych władz i miejscowego społeczeństwa do potrzeby ochrony płazów.

Praktyczna ochrona płazów

Całoroczną ochroną gatunkową objęto w Polsce wszystkie płazy dopiero po wydaniu rozporządzenia ministra środowiska z dnia 26 września (Dz. U. 2001 – 01. 130. 1456, App. 1). Ten spóźniony akt prawny nie zabezpiecza jednak bytu płazów, ponieważ już w końcu lat 80-tych wszystkie gatunki zasiedlające Polskę zaliczano do dwóch kategorii: 1. narażonych na wyginięcie i 2. wymierających – Świerad (1988). Szczególnie narażone na wymarcie są gatunki w izolowanych stanowiskach lub na krawędziach granic ich występowania, ponieważ w takich warunkach następują niekiedy znaczne wahania liczebności spowodowane oddziaływaniem czynników abiotycznych i biotycznych. Wobec wielorakich przyczyn zanikania płazów, ich ochrona wymaga intensywnych działań praktycznych ograniczających kolejne zagrożenia.

Ochrona, restytucja i tworzenie nowych miejsc rozrodu oraz kryjówek

Początkiem tych działań powinno być przyswojenie sobie niezbędnych informacji umożliwiających odróżnienie gatunków pośród osobników dorosłych, ich kijanek i skrzeku, a także poznanie preferencji środowiskowej i innych elementów biologii.  Następnym elementem jest inwentaryzacja środowisk rozrodu wraz z podstawowymi danymi o zarastaniu zbiorników wodnych, a także o kierunkach spływów powierzchniowych potencjalnych zanieczyszczeń z agrocenoz oraz innych przejawach degradacji tych wód (np. zlewanie nieczystości, zasypywanie odpadami, odwadnianie itp.). O wszystkich przejawach niszczenia środowisk godowych należy powiadomić gminne, powiatowe lub wojewódzkie urzędy zajmujące się ochroną środowiska. Większość krajowych gatunków płazów wykorzystuje do rozrodu płytkie i okresowe zbiorniki, jak np. rowy odwadniające, na których wg wskazań melioracyjnych powinny znajdować się często zastawki zapobiegające wysychaniu (co zabezpiecza przed totalną śmiertelnością embriony i kijanki). Przed rozpoczęciem inwentaryzacji warto więc, zapoznać się w urzędach gminnych z planami regulacji stosunków wodnych i ewentualnie interweniować tam, jeśli urządzenia wodne są zniszczone lub ulegają stopniowemu niszczeniu. Natomiast miejsca szczególnej koncentracji w okresie godów powinny być zgłoszone w tych urzędach jako tzw. użytki ekologiczne (można zaproponować wyższą rangę ich ochrony). Wnioski te powinny zawierać takie informacje jak np.: lokalizacja obiektu (na planie), adres właściciela gruntu, wielkość powierzchni oraz w miarę możliwości dokładny zestaw występujących tam roślin i zwierząt ze szczególnym uwzględnieniem gatunków chronionych lub zagrożonych i wpisanych do Czerwonej Księgi roślin bądź zwierząt, bo jest to argumentem do objęcia takiego miejsca ochroną. Tabasz (1998), Rafiński, Tabasz (2001) na podstawie swoich bardzo udanych doświadczeń w ochronie płazów na terenie gminy Rytro słusznie zauważyli jednak, że dla uniknięcia ewentualnego konfliktu należy ochronę miejsca wcześniej uzgodnić z właścicielem terenu. We wniosku winien być zamieszczony też plan ochrony danego obiektu na najbliższe 5-10 lat (z podaniem terminów prac i wykonawców) oraz zakazy, zalecenia i zagrożenia na wytypowanym użytku ekologicznym lub rezerwacie i jego nazwa (najlepiej taka, jaką używa miejscowe społeczeństwo, ponieważ taki chroniony teren będzie wizytówką mieszkańców.

Z tak przygotowaną dokumentacją należy zapoznać miejscowe władze gminne, a następnie przesłać ją wraz z listem przewodnim do Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody. W pracach inwentaryzacyjnych istnieje wdzięczne pole do wykazywania aktywności różnych organizacji społecznych zajmujących się ochroną środowiska oraz członków PZW i PZŁ, ponieważ często te środowiska wodne zasiedlone są też licznie przez ryby i ptaki. Natomiast do regularnych prac związanych z ochroną terenu powinno się zaangażować ludzi, którzy mogą poświęcić czas w miarę regularnie. Jednorazowe prace (jak np. pogłębianie zbiornika i związane z tym usuwanie mechaniczne roślinności) muszą być co pewien czas ponawiane, gdyż bez nich efekty ochrony płazów są znikome. Prace takie wymagają niekiedy odpowiedniego sprzętu lub pieniędzy, ale o taką pomoc powinno się wystąpić dopiero wtedy, gdy prace wykonane we własnym zakresie są już widoczne, ponieważ działalność grupy staje się bardziej wiarygodna.

Wiele miejsc rozrodu będzie wymagało rekultywacji i to nie tylko ze względu na zanieczyszczenie odpadami stałymi lub płynnymi, lecz również na skutek szybko postępującej eutrofizacji na skutek spływu z agrocenoz. Naniesione podczas inwentaryzacji na plan terenu kierunki tych spływów pozwolą na zaplanowanie właściwych zabiegów przed użyźnianiem wód- np. pasy roślinności o różnej głębokości systemów korzeniowych, opaski itp. Część zbiorników może być już prawie całkowicie zarośnięta, lecz można je jeszcze zrekultywować przy pomocy odpowiedniego sprzętu. Przykładem takiego działania są prace wykonane w ramach projektu ochrony rzadkich i zagrożonych gatunków roślin i zwierząt w Wigierskim Parku Narodowym. Współfinansowanie tego programu prze EkoFundusz umożliwiło wykupienie ponad 5 ha nieużytków z oczkami wodnymi, które zostały pogłębione lub odtworzone (Krzysztofiak A., Krzysztofiak L., Romański 1999). W podobny sposób realizowano ochronę płazów na Mazurach w okolicach Ełku oraz na Podkarpaciu w okolicach Nowego Targu (Berger 2000). Na uwagę zasługują też pierwsze w Polsce kompleksowe rozwiązania ochrony płazów realizowane podczas budowy zbiornika retencyjnego na Dunajcu koło Czorsztyna, gdzie zbudowano zarówno specjalne zbiorniki przepływające, jak i stałe zbiorniki do godów oraz rozwoju larw, a także przejścia dla płazów pod drogami.

Odtwarzanie dawnych oczek wodnych i zakładanie nowych powinno odbywać się jednak po uprzednich konsultacjach ze specjalistami (kontakty powinni ułatwić pracownicy powiatowych lub wojewódzkich Urzędów Ochrony Środowiska). Przygotowując miejsce dla rozrodu płazów trudno wykonać sztuczny zbiornik uniwersalny, tj. taki, który będzie spełniał preferencje środowiskowe większości gatunków płazów (jak np. starorzecze). Wcześniejsza inwentaryzacja umożliwi podjęcie odpowiedniej decyzji: 1. czy ma to być zbiornik dla najczęściej i najliczniej spotykanych gatunków; 2. czy ma on służyć głównie do rozrodu gatunków rzadkich na tym terenie (w takim przypadku środowisko wodne i jego otoczenie muszą spełniać wymagania konkretnego gatunku). Dla ułatwienia prac związanych z przygotowaniem właściwych miejsc rozrodu można wykorzystać podział preferencji płazów w okresie godów: 1. najliczniejszą grupę stanowią gatunki preferujące niewielkie, czyste, płytkie i nagrzane zbiorniki wodne z obfitą roślinnością (zarówno pływającą, jak i zanurzoną i wynurzoną – typowy dla tzw. klasy żabich oczek lub żabich sadzawek – Diesner, Reichholf 1997). Te sztuczne niewielkie zbiorniki powinny być dobrze izolowane od podłoża gliną lub folią, aby nie wyciekła z nich woda (niekiedy wymagają nawet dowożenia wody). Wysychanie spowoduje, że zbiornik stanie się pułapką ekologiczna, w której zginą jaja i kijanki). W środowisku tym daje się jednak zauważyć pewne zróżnicowanie w preferencji między kolejnymi gatunkami. I tak np. traszkom wystarczy zbiornik wody od ok. 2,5 m2, ale traszka grzebieniasta zasiedla chętniej takie zbiorniki o głębokości od 50-70 cm, a traszka zwyczajna już od ok. 20 cm. Dla traszek potrzebne też jest odpowiednie zagospodarowanie brzegów (wystające karpiny lub grube gałęzie), ponieważ pionowe ściany uniemożliwiają im opuszczenie zbiorników wodnych: 2. Kumak nizinny zasiedla wody zarówno o powierzchni mniejszej niż 10 m2, jak i płytkie stawy rybne o głębokości od kilkunastu do 70 cm, a kumak górski o powierzchni poniżej 10 m2 i głębokości od kilku do 30 cm. (Diesner Reichholf 1997). Powierzchnia ta może być jednak większa, gdy zbiornik wodny ukształtowany jest w formie wąskiej i powyginanej wstęgi, która przypomina koleiny drogowe lub fragmenty rowów. Zbiorniki dla kumaków mogą być prawie zupełnie pozbawione roślinności; 3. Zbiorniki o powierzchni nawet mniejszej niż 560 m2 i głębokości 30-70 cm, zarośnięte pałką, trzciną i sitowiem, z oczkami nagrzanej wody przy linii brzegowej zasiedlają zwykle żaby trawne i żaby moczarowe, a z dużym udziałem roślinności pływającej i głębokości 50-70 cm żaby jeziorkowe. Preferencja środowisk godowych żab trawnych nie jest jednak dobrze poznana, bowiem pozornie takie same zbiorniki i do tego znajdujące się na trasach godowych migracji – nie są zasiedlane, a wszystkie osobniki wędrują tylko do jednego, gdzie odbywają się tradycyjne gody; 4. Podobne środowiska (tzn. o nagrzanej wodzie i głębokości 50-70 cm), ale o większej powierzchni (tj. 400-500 m2) zajmują: ropucha zielona i grzebieniuszka ziemna. Dla ropuchy zielonej istotne znaczenie ma wartość pH (pH 4,75 jest wartością krytyczną dla rozwoju embrionów); 5. Małe i średniej wielkości wody stojące z obfitą roślinnością wynurzoną wykorzystują do rozrodu także rzekotki drzewne, ale powinny one mieć od strony południowego lub południowo-zachodniego brzegu wysoką roślinność zielną bądź krzaczastą, którą wykorzystują już przed zakończeniem metamorfozy osobniki młodociane jako miejsca ukrycia i wygrzewania; 6. Małe lub średniej wielkości zbiorniki (o powierzchni 50-500 m2), o czystej i nagrzanej wodzie o głębokości 30-70 cm, prawie zupełnie pozbawione roślinności wodnej (zazwyczaj wyrobiska piachu i żwiru) preferują ropuchy paskówki; 7. Zbiorniki o podobnej powierzchni, lecz nieco głębsze (30-100 cm) i z kępami sitowia lub innej roślinności wynurzonej są chętnie zajmowane przez ropuchy szare. W takich środowiskach występują też często gody żab wodnych i żab śmieszek.

Podczas zakładania nowych zbiorników wodnych powinno się unikać miejsc, gdzie trasy wiosennych migracji (do wody i z wody) mogą przecinać drogi. Ważne jest też, aby wody gruntowe zasilające sadzawkę miały pH powyżej 5 i nie były przeazotowane ( 50 mg/l jest wartością graniczną), gdyż ma to wpływ na rozwój larw. W przypadku stwierdzenia zanieczyszczeń w wodach gruntowych należy przyszły zbiornik izolować od spodu folią plastikową, a roślinność utrzymywać w odpowiednich naczyniach. Wskazane jest też przestrzenne zagospodarowanie terenów wokół wód, w których odbywają się gody: zachowanie pasów lub kęp roślinności zielnej lub krzaczastej w celu utworzenia ochrony dla osobników młodocianych po zakończeniu metamorfozy, jak i dorosłych o różnej aktywności dobowej. Diesner Reichholf (1997) zalecają też, aby przestrzenne zagospodarowanie terenu przewidywało utworzenie w okolicy całych ciągów zbiorników wodnych o jak największym zróżnicowaniu (a więc wykorzystywanych przez różne gatunki), oddalonych od siebie nie dalej niż 1,5 km. Do tworzenia takich ciągów można wykorzystywać też z powodzeniem parki o ogrody.

Podczas realizowania różnorodnych form praktycznej ochrony płazów nie można też zapomnieć o zapewnieniu im dogodnych miejsc na dłuższe kryjówki i zimowanie, jak np.: pozostawianie wykrotów; gnijących pni starych drzew; układanie pryzm kamieni przekładanych roślinnością, ziemią i korowiną oraz pryzm z roślinności przemieszanej z ziemią, korowiną i gałęziami – o wysokości i szerokości 1,0-1,5 m a długości 1,5-2,0 m. Pryzmy te na terenach leśnych powinno się grodzić, tak jak mrowiska, aby nie były one niszczone przez dziki. Szczególnie atrakcyjnymi miejscami dla płazów są takie pryzmy, którymi okłada się wykarczowane pniaki, wykroty i gnijące obumarłe drzewa, ponieważ występuje w nich zróżnicowana wilgotność i temperatura, co jest korzystne dla zróżnicowanych wymagań kolejnych gatunków. Schronienia te będą służyły także innym zwierzętom.

Przed przystąpieniem do budowy tych schronisk należy jednak przeprowadzić letnie obserwacje nad rozmieszczeniem płazów i na tej podstawie wyznaczyć dopiero miejsca kryjówek (powinny one być zlokalizowane w rejonach o najwyższej koncentracji płazów, z uwzględnieniem gatunków zimujących na lądzie). Przed rozpoczęciem budowy kryjówek i schronisk trzeba też koniecznie uzyskać zgodę właściciela gruntu na ich lokalizację, wyjaśniając mu jednocześnie, dlaczego te schronienia są potrzebne i jaka jest rola biocenotyczna płazów. Na terenie lasów państwowych wykonywanie schronień powinno być realizowane w ramach różnych form kompleksowej ochrony lasów i dlatego leśnicy sami powinni brać udział w takich przedsięwzięciach. W krajobrazie rolniczym na miejsce schronień można wyznaczyć kępy krzaków lub niezagospodarowane ugory. Można przypuszczać, że największe kłopoty z ustawieniem schronień dla płazów będą istniały na terenie parków, których personel jest przekonany o konieczności wywożenia nawet wszystkich zagrabionych liści. Wobec tego, że brak konkretnych wskazań do usuwania wszystkich liści zalegających pod krzakami, można zaproponować lokalizację w nich schronień, które staną się jednocześnie miejscem aktywnego żerowania ptaków, a to przyczyni się do zwiększenia atrakcyjności tych części parku.

Inwentaryzacja różnorodnych zbiorników wodnych zasiedlanych przez płazy, a następnie uzyskanie prawnej ochrony – stało się początkiem praktycznej ochrony płazów w krajach, które są wzorem do naśladowania w tych przedsięwzięciach. W Szwajcarii ustalono nawet, że „... w razie likwidacji (z konieczności) zarejestrowanego stanowiska musi być dokonana przeprowadzka całej biocenozy w inne miejsce” – Świerad (1988).W Niemczech, na podstawie wieloletniego kartowania (tj. nanoszenia na plany lub mapy stanowisk płazów) wytypowano kilka typów środowisk przydatnych do rozrodu płazów, w których promuje się ochronę lub prowadzi reintrodukcję określonych gatunków wraz z takim kształtowaniem sąsiednich środowisk lądowych, aby ograniczały one spływ zanieczyszczeń i jednocześnie stały się zasiedlone przez osobniki dorosłe (np. Holzapfel 1987; Kordges, Thiesmeier, Münch, Bregulla (1989). Wszystkie naturalne środowiska rozrodu uznano tam prawnie za „mikrorezerwaty przyrody”. W tych „mikrorezerwatach” i sztucznych zbiornikach prowadzi się jednocześnie szeroką kampanię edukacyjną nastawioną na promowanie aspektu biologicznego ograniczania liczebności szkodników przez płazy, co przyczynia się do zainteresowania społeczeństwa ochroną płazów i zajmowanych przez nie środowisk. Natomiast rozpoczęta od 1986 roku na szeroką skalę praktyczna ochrona płazów w Danii, została poprzedzona rzetelnym kartowaniem w latach 1976-1986. Dane z kartowań umożliwiły przystosowanie w odpowiednich miejscach ok. 3,5 tys. stawów dla życia płazów, w tym – dla specyficznych wymagań wybranych gatunków rzadkich lub przeznaczonych do kolonizacji. Dla takich gatunków opracowano specjalne programy mające zapewnić wzrost ich liczebności: np. dla rzekotki drzewnej (Fog 1997), kumaka nizinnego (Briggs 1997), grzebieniuszki ziemnej (JØnsen 1997) i traszki górskiej (Bringsǿe, Mikkelsen 1997). Wobec istnienia znacznej liczby małych izolowanych stanowisk wzrost liczebności następował nierównomiernie u kolejnych gatunków i dlatego rozpoczęto kolonizację etapami – np.: rzekotka drzewna 0-1 km, co 1-2 km, 2-4 km i > 4 km. W sumie jednak już po 5 latach odnotowano 92% wzrost liczebności płazów w tym kraju, co potwierdza tezę, że podstawowym warunkiem ich restytucji jest zapewnienie im ciągów odpowiednich środowisk lęgowych. Szczególnie liczne są takie ciągi środowisk w Holandii, gdzie ze względu na depresje kopanie płytkich kanałów nie jest uciążliwe ani bardzo kosztowne. Wijnands (1984) omawiając różne aspekty czynnej ochrony płazów wykazał, że przy tworzeniu tych sztucznych zbiorników należy zwrócić szczególną uwagę na: 1. konieczność łagodnego ukształtowania brzegów schodzących do wody, ponieważ płytka strefa przybrzeżna szybko nagrzewa się stwarzając idealne warunki dla rozwoju płazów, a zbyt strome brzegi utrudniają zwierzętom wydostanie się z wody (zwłaszcza traszkom); 2. głębokość wody w okresach suszy winna mieć minimalnie 50 cm (optymalna głębokość maksymalna 100 cm). Postulatu tego nie można jednak uogólniać do wszystkich gatunków płazów, a dane autora zaczerpnięte zostały z obserwacji ropuchy szarej i żaby trawnej; 3. brzegi powinna zarastać maksymalnie zróżnicowana roślinność: trawy, zioła, krzewy a na zboczach także miejsca prawie zupełnie pozbawione roślinności, w których żaby będą mogły wygrzewać się na słońcu. Roślinność nie musi być koniecznie sztucznie nasadzana, bo rozsiewa się sama, lecz należy ją tylko pielęgnować; 4. znaczna część lustra wody powinna być nasłoneczniona, a wegetacja na południowym brzegu umiarkowana; 5. w celu zapobiegania zarastaniu i zabagnianiu zbiornika należy usuwać część roślin wodnych (powinno się to odbywać na jesieni, tj. przełom września i października); 6. nie wolno zarybiać zbiorników ani sprowadzać do niego ptactwa, ponieważ skrzek, kijanki oraz formy młodociane są chętnie zjadane przez te zwierzęta, co w małych zbiornikach wodnych może doprowadzić do nieuniknionej zagłady populacji płazów. Można do tych wskazań dodać, że do czasu ustabilizowania się jakościowego i ilościowego zgrupowania płazów (co może trwać kilka lat od założenia zbiornika), powinno się ograniczać liczebność traszek (przenosząc je np. do zbiorników przeznaczonych wyłącznie dla nich), ponieważ mogą powodować znaczne straty w skrzeku.

W europejskich krajach postkomunistycznych uzyskanie prawnej ochrony terenu jest znacznie utrudnione (np. w Polsce po przekazaniu zbyt wielu uprawnień w zakresie ochrony środowiska władzom lokalnym ), a wobec powszechnego uznawania priorytetu pieniądza nad innymi wartościami – środowiska lęgowe płazów są w dalszym ciągu niszczone. Dlatego organizowane są społeczne akcje przenoszenia dorosłych płazów, skrzeku  i kijanek z zasypywanych zbiorników wodnych do niezagrożonych. Przykładem takiego działania była akcja przenoszenia płazów w Chorzowie przez Świerada (Berger 2000). Płazy przenoszone są też regularnie przez grupę „Greenworks” w  Rytrze (Tabasz 1998, Rafiński, Tabasz 2001). Do przenoszenia skrzeku zachęcał także na Białorusi Pikulik (1985), ponieważ wysycha tam wiele okresowych zbiorników wodnych po obniżeniu się poziomu wód gruntowych na skutek melioracji. Pikulik (1985) zachęcając do takich akcji przytoczył dane, z których wynika, że do jednego wiadra można załadować od 40 do 50 porcji skrzeków, co w efekcie daje możliwość przeżycia 900-1200 osobnikom młodocianym do okresu opuszczania środowiska wodnego. Rafiński, Tabasz (2001) zwrócili jednak uwagę, że skrzek należy przenosić zaraz po złożeniu, ponieważ podczas słonecznej pogody jaja szybko się rozwijają i galaretowate osłonki wiotczeją, co powoduje kłopoty z zebraniem skrzeku. Najłatwiej przenosić jest skrzek żaby trawnej, bo tworzy on duże kłęby; trudniej natomiast wydobyć skrzek z dna zbiornika (żaba wodna, żaba śmieszka, żaba moczarowa), a najtrudniej przenieść bez uszkodzenia skrzek ropuch składający się z długich sznurów.

Ograniczanie śmiertelności płazów na drogach

Kręgowce charakteryzują się konserwatyzmem zwyczajów w okresach godowych, do których należy m.in. wybieranie tradycyjnych tras przemieszczeń oraz samych miejsc godowych i miejsc wylęgu. Dlatego obecnie w Wielkiej Brytanii wytycza się „... tak autostrady, aby nie krzyżowały się ze stałymi szlakami wędrówek zwierząt.” – Świerad (1988). Podczas budowy większości dróg nie uwzględniano jednak tego problemu, bo wytyczane one były jeszcze w bardzo odległych czasach, kiedy nie było potrzeby zajmowania się praktyczną ochroną zwierząt, a zwłaszcza płazów. Wobec zniszczenia większości naturalnych środowisk godowych, płazy wykorzystują jednak prawie wszystkie dostępne zbiorniki wodne (w tym nawet pozornie przydatne, bo wysychające), a do szczególnie przydatnych prowadzą bardzo skomasowane (nie notowane wcześniej) migracje. Wobec nawet 100% strat w populacji płazów przemieszczających się przez drogi, ujawniła się konieczność rejestracji odcinków dróg, na których ginie ich najwięcej i podjęcia odpowiednich zabezpieczeń. Jak wykazały jednak badania holenderskie (Wijnands 1984) rejestracja ta musi uwzględniać zarówno trasy migracji wiosennych (na gody, lub zajęcie środowiska letniego), jak i jesienne trasy migracyjne do środowisk zimowania.

Najpopularniejszymi zabezpieczeniami przed śmiertelnością na szosach są różnego rodzaju plastikowe płotki oraz niewielkie murki (do 30-50 cm) kierujące płazy do podziemnych przejść. Francuska Liga Ochrony Przyrody zgłosiła w biurze konstrukcyjnym autostrad projekt zakładania pod drogami rur o średnicy 30-40 cm w odległości co 200 m (Świerad 1988). W Niemczech zaproponowano budowę przejść co 500 m (Kordges, Thiesmeier, Münch, Bregulla 1989). Dane te zostały jednak skorygowane w Holandii po uprzednim przeprowadzeniu dokładnych badań (Wijnands 1984) nad reakcjami płazów na wprowadzenie zmian tras ich wędrówek. Okazało się, że im mniejszy jest kąt pomiędzy kierunkiem przemieszczania się zwierząt a ścianą ochronną, tym łatwiej jest nakłonić je do tradycyjnej migracji. Jeżeli trasa migracji jest prostopadła do jezdni, to korzystną zmianę jej kierunku można uzyskać przez ustawienie przed tunelem ścian ochronnych w formie zygzaku, z tym, że kąt 2 (Rys. 1) powinien być mniejszy od kąta 1. Kąt pod którym zwierzęta nachodzą na ścianę ochronną zależy od długości przejścia. I tak np. przy kącie 60-900 zwierzęta będą przemieszczać się najwyżej 70 m w bok, a przy kącie mniejszym niż 600 – do 100 m. W przypadku korzystnej rzeźby terenu możliwe jest przygotowanie odpowiednio mniejszych kątów na planie zygzaku. Bardzo ważnym jest, aby ściany ochronne były precyzyjnie połączone z wejściem do tunelu. Należy uniemożliwić gromadzenia się wody w przejściu. Przejścia, przez które przepływają cieki wodne (strugi, kanały itp.) są zupełnie nieprzydatne dla płazów (np. ropuchy unikają nawet zbyt mokrych przejść), chyba, że pozostawi się im wystarczająco dużo suchego miejsca wzdłuż cieku. Dopuszcza się jednak okresowy przepływ wody. Funkcję ściany ochronnej najlepiej spełniają wkopane w ziemię metalowe siatki ze względu na przezroczystość. Dzięki temu płazy przemieszczają się wzdłuż ogrodzenia i pozostają w bezpośrednim sąsiedztwie. Używanie materiałów nieprzeźroczystych (jak np. drewno, płyty eternitowe, betonowe itp.) powoduje bowiem, że zwierzęta przestają przemieszczać się wzdłuż ogrodzenia i nie docierają do tunelu. Ponadto, po płytach betonowych lub kruchych eternitowych płazy często wspinają się i giną na jezdniach, podobnie jak i w przypadku murków bez zagięcia. Płazy chętnie też wspinają się po siatkach i dlatego należy zagiąć górne 5-10 cm do wewnątrz. Oczka siatek powinny mieć następującą średnicę: 5 mm dla salamander, 15 mm dla innych gatunków, a dla młodocianych maksymalnie 3 mm. W związku z tym, że metalowa siatka ma tendencję do wyginania się, mogą powstawać otwory umożliwiające przemieszczanie się na jezdnię. Aby uniknąć tego, należy napiętą siatkę przymocować do metalowych krat zabezpieczających przez wychodzeniem na jezdnię ssaków, lub też do kołków. W przypadku zastosowania ochronnych ścian z plastiku, kołki należy wbijać co 1,5 m. Kołki te powinny być od góry zakończone prostopadłym ramieniem o długości 10-15 cm (od strony nachodzenia płazów), które umożliwi napięcie zagiętego do wewnątrz plastiku. Dodatkowo dobry efekt można uzyskać przez zgrzanie końca plastiku w celu przeciągnięcia przez utworzony otwór izolowanego drutu. Przy ścianach osłonowych mogą być wkopane duże plastikowe wiadra do codziennego przenoszenia płazów, lub też utwardzone (drewnem, betonem) prostopadłe studzienki, bądź kanały w formie litery „U” (dłuższe boki litery „U” prostopadle do drogi) – prowadzące do podziemnych przejść (Rys. 2). W Szwajcarii stosuje się powszechnie tzw. pułapki (pojemniki z wodą), do których wpadają migrujące płazy i z których przenoszone są na drugą stronę jezdni. W Holandii nie zaleca się stosowania nieutwardzonych kanałów oraz studzienek ze względu na obrywanie się gruntu, a także rur o średnicy mniejszej niż 25 cm (bo istnieje w nich zbyt duże zaciemnienie, które zniechęca część gatunków do pokonywania tej drogi). Postuluje się natomiast wykonywanie tuneli w systemie dwupiętrowym, z plastikowym pierścieniem maksymalnie zaciemniającym wejście do tunelu (Rys. 2B), a także następujące rozwiązania: 1. odległość między rurami – im krótsza tym lepsza. Odległość ta powinna być mniejsza niż 70 m a przy kątach 600-900 (patrz Rys. 1) i mniejsza niż 100 przy kątach mniejszych niż 600; 2. średnica rur przy długości 20 m powinna wynosić minimum 60 cm, a w przypadku dłuższych rur – średnica powinna mieć co najmniej 1 m; 3. w celu uniknięcia gromadzenia się w tunelu wody należy go budować ze spadkiem ok. 1% i o ile to możliwe, spadek powinien być skierowany w kierunku wyjścia z tunelu. Jeżeli, ze względu na rzeźbę terenu, wylot rury musi być umieszczony wyżej niż w lot, spadek nie powinien przekraczać 20%. W kanałach winny być zainstalowane studzienki i system dren wypełnionych żwirem; 4. posadzenie krzewów przy wyjściu z tunelu zapobiega zbytniemu wysuszeniu (nie należy jednak sadzić krzewów tuż przed wejściem do tunelu). Przez otwór powinno wpadać możliwie dużo światła; 5. zwierzęta niechętnie przemieszczają się przez tunele z materiałów do produkcji których użyto tzw. przyspieszaczy i stabilizatorów (występują one zazwyczaj w produktach PCV)

W szczególnych wypadkach produkty te mogą doprowadzać nawet do śmierci zwierząt. Zaleca się również dobre „odtrucie” wszystkich elementów przed ich ostatecznym posadowieniem; 6. tunele i kanały muszą mieć podłoże z piachu i liści; 7. tunele najłatwiej budować, gdy jezdnia znajduje się wysoko nad planowanym przejściem. Gdy jezdnia prowadzi wzdłuż zbocza, wylot tunelu – znajdujący się po wyższej stronie jezdni – nie powinien być skierowany ku górze, bo przez to do tunelu wpada mało światła i nie jest to rozwiązanie korzystne. W przypadku, gdy jezdnia jest prowadzona wzdłuż stromego zbocza bądź w obniżeniach terenu, wykonanie tunelu nie jest możliwe ze względu na niekorzystne warunki techniczne i należy poszukiwać innych rozwiązań, np. instalowanie naziemnej kraty, tak, jak na ścieżkach przemieszczania się dzikich zwierząt lub bydła. Tego typu inwestycja na ruchliwych drogach jest bardzo utrudniona i dlatego też w Szwajcarii – czasowo (tj. na okres migracji płazów) zamyka się niektóre odcinki dróg ustanawiając objazdy. Ten przejaw troski o płazy, podobnie jak wskazania, aby autostrady nie przecinały szlaków wędrówek zwierząt w Wielkiej Brytanii, nie wynikają z tzw. nowej mody ochrony zwierząt, lecz z wnikliwej analizy biocenotycznej roli płazów, a więc znaczenia w biologicznej metodzie ograniczania liczebności gatunków szkodliwych dla agrocenoz, ogrodów i zadrzewień.

Warto tu zasygnalizować jeszcze jeden problem ograniczający przemieszczanie się płazów, a mianowicie: modę na wysokie murki pod ogrodzeniami w zabudowie podmiejskiej i willowej. Jeżeli już decydujemy się na wysoką podmurówkę, to warto pomyśleć o umożliwieniu przedostania się pod nią płazom przez wkładanie tuż pod poziomem gruntu fragmentów rur lub pozostawienie innych otworów. Otwory takie umieszczone w kierunku nachylenia terenu będą dodatkowo spełniały funkcję odprowadzania nadmiaru wody gromadzącej się po stajaniu śniegu i po gwałtownych nawałnicach burzowych.

Respektowanie zapisów prawnych dotyczących ochrony zwierząt

Opisane wyżej metody czynnej (inaczej protekcyjnej) ochrony płazów stanowią najistotniejsze elementy działalności mającej na celu ich ochronę. Wydaje się, że uzupełnieniem tych działań powinno być również konsekwentne egzekwowanie zapisów prawnych o zwierzętach chronionych, a w odniesieniu do płazów szczególnie. Należy tu więc przypomnieć, że zgodnie z rozporządzeniami o ochronie przyrody z 16 września 1991 r. oraz 6 stycznia 1995 r., a także nowelizacji tych rozporządzeń z dnia 26 września 2001 r. (App.1) – gatunków chronionych nie wolno: 1. umyślnie zabijać, kaleczyć, płoszyć, chwytać oraz przetrzymywać i preparować; 2. umyślnie niszczyć lęgowiska oraz jaja, postacie młodociane i formy rozwojowe, a w szczególności kijanki; 3. filmować i fotografować w miejscach rozrodu i regularnego przebywania; 4. przemieszczać: a) z miejsca rozrodu i regularnego przebywania na inne miejsca, b) z ośrodków hodowli, zwierzyńców na stanowiska naturalne; 5. zbywać, nabywać żywych, martwych lub spreparowanych – w całości lub w ich części; 6. wwozić i wywozić poza granice Państwa w stanie żywym i martwym całych zwierząt oraz ich części lub pochodnych.

Z praktycznego punktu widzenia istotny jest punkt 2 (tzn. niszczenie środowisk rozrodu jest zabronione, więc wszelkie przejawy niszczenia zbiorników wodnych należy zgłaszać do właściwych władz zajmujących się ochroną środowiska i domagać się od nich konsekwentnego działania). Wykroczeniem jest więc także niszczenie i usuwanie starych drzew i krzewów, skarp, urwisk, wydm i innych miejsc stanowiących kompleks środowiskowy płazów (są to miejsca żerowania, kryjówki, miejsca zimowania w niedalekiej odległości od godowych zbiorników wodnych). Jeżeli salamandra lub traszka są zwierzętami chronionymi, to należy respektować prawo dotyczące ich ochrony tak samo, jak w odniesieniu do chronionych ptaków i ssaków. Natomiast wszelkie próby ratowania płazów związane z przenoszeniem skrzeku, kijanek lub osobników dorosłych – winny być uzgodnione z Wojewódzkim Konserwatorem Przyrody. Z przytoczonych przepisów wynika również, że szkoły, wyższe uczelnie i laboratoria powinny mieć własne hodowle do badań i eksperymentów, bowiem kupowanie płazów od prywatnych osób jest wykroczeniem i może być przedmiotem rozprawy karnej.

Aby uniknąć długotrwałych procedur urzędniczych zapewniających ochronę środowisk płazów, najwłaściwszą formą działania jest nabycie praw własności do przyrodniczego użytkowania terenu przez jego wykup. Wykupienie terenu poniżej 1 ha zapewnia już skuteczną ochronę płazów. Ponieważ wszystkie gatunki płazów podlegają w Polsce ochronie gatunkowej, przeto zgodnie z przepisami o ochronie tych gatunków – miejsca rozrodu i regularnego występowania winien sankcjonować wojewoda.

Zupełnie inną rangę ma nieumyślne zabijanie zwierząt chronionych. W wieli krajach Europy zachodniej ustawia się przy szosach okresowo trójkątny znak ostrzegawczy „żaby” z podaniem godzin (np. 19-700), kiedy należy zachować szczególną ostrożność, po uprzednim zmniejszeniu prędkości, aby nie rozjeżdżać płazów przechodzących przez jezdnie. Respektowanie tego znaku wymaga jednak kultury bycia kierujących pojazdami lub rygorystycznie stosowanych sankcji ze strony policji. W Polsce nie dokonano jednak masowych inwentaryzacji miejsc, przez które przechodzą płazy i dlatego brak takich znaków drogowych i reakcji ze strony policji.

Istnieje jednak u nas wiele organizacji zajmujących się ochroną środowiska i ochroną zwierząt, więc należy wyrazić zdziwienie, że nie rozpoczęto na szeroką skalę inwentaryzacji miejsc z trasami przemieszczania się zwierząt w każdej gminie. Autostrady i drogi szybkiego ruchu mają być w Polsce rozbudowywane, a inwestorzy nie otrzymują w dalszym ciągu materiałów dotyczących lokalizacji przejść. Natomiast wybudowane nieliczne przejścia dla zwierząt wykonane zostały przeważnie w miejscach dogodnych dla inwestorów i zazwyczaj niezgodnie z obowiązującymi wskazaniami.

Brak wreszcie określenia odpowiedzialności prawnej kotów i psów, które ze względu na drapieżny instynkt (a niekiedy także i niedożywienie) wyłapują płazy i inne chronione zwierzęta na terenach zabudowanych i w ich sąsiedztwie. Jeżeli pies zje zająca, to właściciel tego psa może być ukarany na mocy odpowiednich rozporządzeń. Natomiast, jeżeli taki pies niszczy codziennie po kilka osobników chronionych płazów, to nie zwraca się na to uwagi. Skoro jednak w myśl prawa są to gatunki chronione, to przykłady takiego ich niszczenia również powinny być napiętnowane; w przeciwnym wypadku toleruje się odmienną miarę równości wobec prawa dla chronionych zwierząt.

Edukacja przyrodnicza podstawą zainteresowania społeczeństwa ochroną płazów

Powszechność i efektywność protekcyjnej ochrony płazów oraz zmiana niezbyt przychylnego nastawienia społeczeństwa do tych zwierząt – będzie tylko możliwa po wprowadzeniu szeroko zakrojonej akcji edukacyjnej, podczas której omawiane będą zasadnicze elementy biologii płazów, ich roli biocenotycznej i znaczenia gospodarczego. Edukacja taka jest szczególnie potrzebna młodzieży wiejskiej oraz rolnikom i leśnikom. Również przewodnicy turystyczni prowadzący wycieczki po terenach chronionych powinni otrzymywać odpowiednie materiały lub posiadać przeszkolenie, aby przekazać niezbędne wiadomości o płazach i przeciwdziałać ich zabijaniu przez zwiedzających. Edukacja przyrodnicza połączona z pokazami efektów czynnej ochrony płazów w terenie stanowi najwłaściwszą drogę do promowania wiedzy o tych zwierzętach. Czynna ochrona zwierząt może być prowadzona jedynie regularnie, a to możliwe jest zasadniczo wyłącznie w społecznościach lokalnych. Niezależnie od entuzjazmu i niekiedy niekonwencjonalnych metod działania – musi być prowadzona również fachowo. Dlatego niezbędny jest kontakt z przedstawicielami Sekcji Herpetologicznej Polskiego Towarzystwa Zoologicznego (ich adresy powinny znajdować się u Wojewódzkich Konserwatorów Przyrody), parków narodowych i parków krajobrazowych.  Z inicjatywy tych placówek organizowane są liczne konferencje naukowo-dydaktyczne, które pozwalają na doskonalenie działań w zakresie ochrony płazów i dysponują różnorodnymi wydawnictwami umożliwiającymi samokształcenie. Konferencje te mają niekiedy charakter międzynarodowy (jak np. w 1995 roku w Białowieży), co jeszcze bardziej przyczynia się do wymiany doświadczeń i wykorzystania do lokalnych działań także  różnorodnych funduszy wspierających realizowanie lokalnych programów ochrony płazów. Spotkania edukacyjne poświęcone konkretnej problematyce mogą też być wspomagane przez różne agendy rządowe zajmujące się ochroną środowiska oraz fundacje założone do prowadzenia takich działań (np. Fundacja Wspierania Inicjatyw Ekologicznych). Przykładem takiego współdziałania były spotkania organizowane jeszcze w latach 1994 i 1995 w Rytrze.

Lokalne grupy zaangażowane w ochronę płazów powinny mieć świadomość, że ich praca stanowi alternatywne działanie na rzecz ochrony naszych upraw rolnych i lasów przed nadmierną presją fitofagów i że jednocześnie chroni je przed negatywnymi skutkami działania pestycydów. Skrajnym przykładem niezrozumienia tego problemu stał się Bangladesz, skąd eksportuje się corocznie ok. 250 milionów żab do zamożnych państw i jednocześnie za zarobione w ten sposób pieniądze, importuje od tych państw środki owadobójcze ze szkodą dla miejscowej ludności i środowiska przyrodniczego.

Literatura

Berger L. 2000. Płazy i gady Polski. PWN., Warszawa. Pp.146.
BriggsL. 1997. Recovery of Bombina bombina in Funen Country. Denmark. Mem. Soc. Fauna Flora Fenn. Helsinki. 73/3-4/: 101-104
Bringsoe H., Mikkelsen U. 1997 Newt in progress: Status for Triturus alpestris in Denmark. Mem. Soc. Fauna Flora Fenn. Helsinki73/3-4/:105-108
Diesener G., Reichholf J. 1997. Płazy i gady. Leksykon przyrodniczy. GeoCentrum. Warszawa. Pp.287
Fog K.U 1997. A survey of the results of pond projects for rare Amphibians in Denmark. Mem. Soc. Fauna Flora Fenn.. Helsinki. 73/3-4/: 91-100.
Holzapfel O.A. 1987. Die Tierwelt Schwabens. 25 Teil. Die Amphibien. Ber. Natf. Ges. Augsburg. /185-186/, 45: 2-54
Jensen B. H. 1997. Relocation of a Gaglic Toad ( Pelobates Fuscus) population. Mem. Soc. Fauna Flora Fenn. Helsinki. 73/3-4/: 111-113.
Jarocki F. P. 1822. Zoologiia czyli zwierzętopismo ogólne, podług Naynowszego Systemu ułożone. Gady i Płazy. Warszawa. 3 pp. 184.
Juszczyk Wł. 1987. Płazy i gady krajowe. PWN. Warszawa. 1. pp. 239.
Kluk K. 1780. Zwierząt domowych i dzikich, osobliwie Kraiowych, Historyi Naturalney początki i gospodarstwo. O Gadzie i Rybach. Druk. J.K. Mości i Rzeczpospolitey u X.X Schol. Piarum. Warszawa. 3. pp.358.
Kordges T. , Thiesmeler B., Munch D., Bregulla D. 1989. Die Amphibien und Reptilien des nittleren und ostlichen Ruhrgebietes Verbreitung und Shutz der Herpetofauna im Ballungsraum. Dortm. Beitr. Landesk. Naturwiss. Mitt. Dortmund. 1 : 7-112.
Krzysztowiak A. , Krzysztofiak L., Romański M. 1999. Ścieżka edukacyjna. Przewodnik. Wigierski Park Narodowy. Krzywe. pp. 67
Pikulik M. M. 1985. Zemnovodnye Belorussii. Nauka i technika. Mińsk. pp. 189
Rafiński J., Tabasz G. 2001. Ochrona płazów. „Greenworks”. Nowy Sącz. pp. 82
Tabasz G. 19998. Poradnik „ Tworzymy lokalne rezerwaty przyrody”. Stowarzyszenie „Greenworks”. Nowy Sącz. pp. 50.
Tarascuk V.I. 1959. Fauna Ukraini. Zemnovodni ta plazuni. Akad. Nauk Ukrainsk. RSR., Inst.. Zool. Kiev. 7. pp. 246
Pszenic S. 1860. Wytępienie robactwa i myszy pustoszących gospodarstwo leśne i polne. Sposób najprostszy: ochrona zwierząt pożytecznych. Nakł. Księg.. J. K. Żupańskiego. Poznań. pp. 223.
Świerad J. 1988. Płazy Karpat polskich w ujęciu wertykalnym. Inst.. Kształc. Nauczycieli. Katowice. pp. 195
Wijnands H.E.J. 1984. Bescherming van Amphibieen tegen het Verkeer. Wetensch. Mededel. V. de Komink. Nederl. Natuurh. Vereg. Hoogwoud. 162: 1-24.

 
Joomla template by DesignForJoomla.com
DesignForJoomla.com provides free Joomla templates, free and commercial Joomla extensions, Joomla tutorials and SEO tips for the Joomla CMS